czwartek, 30 kwietnia 2015

Wartości w ludziach giną...




O czym by Wam tu... Hm..
Na początek chciała bym szczerze z całego serduszka podziękować Alexie Mariani za zadbanie o wygląd mojego bloga, w ogóle polecam jej bloga gdzie znajdziecie przecudowne stylizacje : Lady Fash
Jestem zachwycona i wciąż nie mogę uwierzyć że mój blog tak świetnie wygląda. Jesteś wielka! <3
Jeszcze raz pięknie dziękuje i przystępuje do tematu..

"Wartości w ludziach giną mimo dobroci.
Człowiek narkotyk wypoci, kurewstwa nie da rady.
Ciężar wrzuca na bary, ciężar elementem kary."

Temat na dziś, prawdę mówiąc temat rzeka.. 
Coś o wartościach w ludziach, a może bardziej o ich braku. 
Dowartościowywaniem się czyimś kosztem, co jest na prawdę dość żałosne, a co najgorsze że to wciąż rośnie, jest tego co raz więcej. 
Pierwszy raz spotkałam się z tym na portalu społecznościowym Asku.
Konto założyłam około 2 lata temu, nawet nie pamiętam dlaczego, chyba po prostu dla zabawy.. 
Pamiętam jak pierwszy raz przeczytałam obraźliwy komentarz w Swoim kierunku, tylko zastanawiam się czemu komentarz, skoro Ask jak sama nazwa wskazuje jest do zadawania pytań.
Dotyczył mojego wyglądu, zabolało, nie powiem że nie wtedy zastanawiałam się nad sensem prowadzenia go dalej, ale doszłam do wniosku że nie poddam się tak łatwo.. 
Na jakiś czas znikły anonimy, bo oczywiście nikt nie był na tyle odważny by wyrzucić mi jakieś zmyślone nie doskonałości w twarz, a ja zaczęłam czerpać przyjemność z odpowiadania na pytania. 
Później znów się pojawił problem, tym razem była to opinia na mój temat, nie żeby coś, szanuje zdanie innych ludzi, z tym że nigdy nie uszanuje steku bzdur na mój temat. ;)
To był pierwszy raz kiedy zaczęłam się zastanawiać nad tym po co właściwie ktoś to pisze i dlaczego nie ma odwagi wyrzucić mi w twarz tego co uważa i doszłam do wniosku że to najzwyklejsza głupota, zazdrość i zawiść, nic innego. ;))
Gdy zdałam Sobie z tego sprawę wypisałam listę Swoich zalet i wad, tylko że z innego punktu nie małej zagubionej dziewczynki, a pewnej siebie kobiety, która jeszcze wtedy nie byłam, ale wystarczyło że chciałam Nią być, szczerze mówiąc cholernie pomogło.. Zaczęłam doceniać Siebie, zauważać że nie jestem tylko zwykłą postacią tylko wnoszę coś do życia innych. Kolejnym pomysłem było napisanie do Swoich znajomych, przyjaciół żeby napisali to co jest we mnie najlepsze, nawet nie spodziewacie ile dostałam pozytywnych opinii.. :)
No i trochę popadłam w samouwielbienie, hehe.
Nie znaczy to że, nie brałam pod uwagę tych komentarzy w których ktoś mówił że powinnam coś zmienić, że coś robię nie w ten sposób jak należy, no chyba że były anonimowe te z łaską czytałam. 
Bo co mnie obchodziło zdanie osoby która nie miała na moje życie żadnego wpływu, zmieniałam się dla ludzi dla mnie ważnych, dla tych którzy wnosili coś do mojego życia i ja chciałam wnosić do ich. 
Kiedy poszłam do szkoły w której jestem teraz pojawiło się to znowu, jakieś anonimowe obraźliwe i wulgarne pytania, w tym czasie Ask stał się dla mnie formą bloga w której to nie ja wymyślałam temat, a ludzie którzy zadawali mi pytania, jakieś przypadkowe hejty nie robiły na mnie żadnego wrażenia, a ja cieszyłam się wzrastającą ilością obserwujących i lajków. 
Pytania od "kochanych koleżanek" z klasy pojawiały się codziennie, były obraźliwe, a niemal wulgarne, a ja się z Nich śmiałam, żadnego nigdy nie wzięłam do Siebie..
Byłam brzydka, za chuda, za gruba, miałam krzywe zęby, beznadziejnie się malowałam, mój głos był wkurwiający, nie miałam palca, brzydkie włosy, ubierałam się jak dziwka, albo jak popierdolona, latałam za chłopakami, a tu komuś obciągałam, byłam ćpunką, szmatą, suką po prostu wszystko!
Nadal się śmiałam kiedyś jedna napisała komentarz pod moim zdjęciu, to nie mogłam w to uwierzyć, haha mianowicie zrobiłam Sobie sztuczne cycki, przed porodem no i nie wytrzymałam, po prostu nie mogłam uwierzyć, a to chyba nawet było przed tym jak zaczęły pisać anonimowo. Chyba zrozumiały że publicznie mnie nie zniszczą, bo ludzie którzy mnie znali wiedzieli jakie mam wartości, cała afera była ogólnie o mój dekolt na zdjęciu, haha, bo przecież przyszłej mamie nie wypada, w golfie ma chodzić. Chce tylko dodać że nawet gdybym dodała zdjęcie nago, nikt z moich znajomych by mi nie napisał że jest kurewskie, tylko że po prostu zajebiście wyglądam. 
Wszystko było by w porządku gdyby nie to że, gdy zobaczyły że takie rzeczy mnie w ogóle nie dotykają, jedna napisała coś czego nigdy nie zapomnę.. 
Mianowicie "Życzę Ci żeby Ci ten bękart zdechł.." 
Coś we mnie pękło... 
Jak można być aż tak podłym, tak nie czułym i napisać coś takiego przyszłej mamie.. 
Wytropienie sprawcy też nie było trudne, sprawa została zgłoszona na policje.. ;]
Zeszłam trochę z tematu, ale to z powodu tego że to jest zwykły mobbing, wszystko to. 
Prześladowania w internecie jest coraz więcej. 
Dlaczego na początku napisałam że to będzie o wartościach? Bo jest.. 
Ludzie którzy nie mają poczucia wartości, zniszczą ludzi którzy je mają. 
Wielu ludzi po obraźliwych komentarzach zaczyna myśleć że jest z Nimi coś nie tak, że robią coś źle 
że źle wyglądają i tym podobne, a zazwyczaj tak nie jest i jest wręcz odwrotnie, ale bardzo dużo przez to tracą, więc myśl na dziś dla was? Nie słuchajcie anonimowych komentarzy, a zapytajcie Swoich bliskich co w Sobie możecie poprawić.
Namieszałam trochę, ale kto zechce zrozumieć o co mi chodziło, zrozumie :)

Chyba zakończę już ten męczący temat i wyjdę w tą piękną pogodę na dwór. 
Nie zapomnijcie zostawić coś po Sobie i zobaczyć bloga : Lady Fash. :)))


6 komentarzy:

  1. hej ! :* jak zwykle tekst to głębokiego przemyślenia :) ludzie potrafią być perfidni i podli wiem coś o tym z własnego doświadczenia i nie koniecznie przez internet :) serdecznie pozdrawiam ! do siebie oczywiście zapraszam na nowy post: thesimplyred.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze ze zgłosiłaś ta sprawę na policję. Nie rozumiem jak ludzie mogą byc tak podli.
    Ciesze sie ze Ci sie blog podoba :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. cóż, ludzie bywają podli, wiadomo to nie od dziś. Ja generalnie już troche życia mam za sobą. Nie to żebym była stara, ale jednak kilkanaście lat nas różni. Pamiętam, że będąc w Twoim wieku, też przeżywałam dużo mocniej wszelkie przytyki, obgadywania. Teraz już mnie nie rusza nic. Mam kochająca rodzinę, dobrych znajomych, a opinie osób obcych mają dla mnie takie znaczenie jak dziura w gaciach sąsiada. Dobrze, że zgłosiłaś sprawę, bo co jak co, ale przyszłej matce mówić takie rzeczy?? ehh, tu już lobotomia nie wystarczy. Trzymaj się, pogłaszcz brzucho od ciotki Kasi z internetów ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie opinia innych ludzi nie obchodzi mnie wcale, jeżeli dotyczy mnie. ;))
      ale nie pozwolę Sobie na źle życzenie mojej córce. :)
      Pogłaskałam brzuszek od cioci Kasi, odpowiedziała księżniczka kopniakami, odwazjemnia sympatie :D

      Usuń
  5. i jak ta sprawa z policją ?
    dobrze zrobiłaś plus dla ciebie :)

    OdpowiedzUsuń