Pomyślałam że zaskoczę wszystkich i coś tu naskrobie, właściwie pomysł i Jego realizacja nadszedł tak szybko że zaskoczyłam nawet Siebie.
Co mnie skłoniło do powrotu? Tego nie wie nikt.
Teraz postaram się zaglądać tu częściej, oby udało mi się wytrwać w postanowieniu, pogodzić, szkołę, prace i codzienne obowiązki, z tym co lubiłam robić kiedyś najbardziej. ;))
Ostatnim razem jak tutaj byłam moja córeczka miała 4 miesiące, a to aż 4 miesiące temu. Od tamtego czasu, tak cholernie się zmieniła, choć ja przebywając z Nią codziennie nie widzę takiej różnicy, ale jak złapie mnie dzień na wspominanie i siadam przeglądam te zdjęcia.. Nie mogę uwierzyć że czas tak szybko mija.. Dopiero uczyła się obracać z brzuszka na plecy, a dziś? Ucieka na czworaka po całym domu! Staje wszędzie gdzie jest możliwe, no i zaczyna stawiać pierwsze kroki, co jest najpiękniejszą i chyba najbardziej niesamowitą rzeczą, jaka dotychczas mnie spotkała... ♥
No i zapomniałam dodać że mówi "mama", "tata", "baba", "diadia", "daj", "nie nie nie" oraz " gęgęgę" jest niesamowicie zdolna..
Nie mogę się doczekać aż pójdziemy na spacer za rączkę, nad rzekę, całą rodziną..
Chciałam oprócz tego załączyć jakąś konkretną notke, coś o czymś, ale tak bardzo rozmarzyłam pisząc o Liv, że aż zbrakło mi słów..
Może w ten sposób, nie mam pojęcia na jaki temat prowadzić tego bloga, w ogóle to zastanawiałam się nad nowym blogiem, aby nie mieszać przeszłości z teraźniejszością, ale mam do tego sentyment.. No i właśnie, może macie jakieś pomysły, co zrobić w tej sytuacji? Czekam na Wasze pomysły! ;*


