Walentynki jakoś nigdy specjalnie nie poruszało mnie to święto i jakoś nigdy specjalnie go
nie obchodziłam...
Święto jak święto zakochanych czy coś tam..
Nie żebym miała coś przeciwko, ale moim zdaniem powinno się kochać cały rok... Nie od święta..
No bo co w walentynki kochającą się para, a przez resztę roku drą koty.. Bez sens..
Moje plany w tym roku na walentynki nie były jakoś szczególnie wyjątkowe, ale chciałam spędzić je w obecności mojego mężczyzny jakiś dobry obiadek, wiadomo że alkohol w ciąży odpada.
Po prostu nasza obecność prawda, nasza miłość, ale nieszczęsny piątek 13 w co nie wierzę, ale zbyt zajebisty to on nie był..
No może z wyjątkiem sesji, ale odbiegłam od tematu..
Do walentynek dołączę chyba jeszcze coś o miłości ale tylko o miłości do dziecka.
Wiecie nigdy na poważnie nie myślałam o macierzyństwie, że będę mamą, że będę miała dla kogo żyć, kim się opiekować, o kogo bać..
Kiedy usłyszałam potwierdzenie od ginekologa, chodź wcześniej robili mi testy, ale myślałam że to rozstrojenie po dopalaczach, albo coś w tym stylu, ale potwierdzenie od lekarza to było coś niesamowitego zaczęłam płakać, ryczeć jak dziecko, ale że szczęścia.. Następnego dnia dostałam wypis, wróciłam do domu..
Moja siostra się cieszyła że zostanie chrzestna, mama ze babcia, a najbardziej ja że mama.. Zrezygnowałam prawie że wszystkiego tylko te papierosy.. Nie wiem co mnie tak trzyma, ale nie umiem rzucić, nie umiem zrezygnować...
Wiem że szkodzi maleństwu że mi szkodzi, jest mi cholernie wstyd, ale no nie umiem..
Znowu odeszłam od tematu, wiecie w sumie na razie chyba nie umiem tego napisać, wyrazić, ale myślę że po porodzie którego się cholernie boję.. Napisze coś takiego co zrozumiecie aż za dobrze
Notka nie jest zbyt zaskakująca i nie ma poziomu na który było by mnie stać, ale chyba oduczyłam się pisać, w notce mam zdjęcia z wczorajszej sesji z Oktawią polecam też jej bloga i oczywiście sesję z Nią bo zdjęcia robi niesamowite!
Oktawia
Chcielibyście notkę o tym jak spadłam na dno i się od tego dna odbiłam?
widzę kolejną fankę Demonologii <3 świetna bluza, do tej pory szukam takiej tylko bez kaptura i w jakimś mniejszym rozmiarze :)
OdpowiedzUsuń